Hala Jaworowa położona nad Brenną, była bezpośrednim celem, który chciałem dziś odwiedzić (i przy okazji poznać jej nieznakowane ścieżki). Zapytacie dlaczego? Otóż jest to według mnie jedna z najpiękniejszych hal Beskidu Śląskiego, zapewne zaraz po Hali Radziechowskiej. Szczególnie w lecie, przy słonecznej pogodzie, wyjątkowo się prezentuje. Wymyśliłem więc sobie przejazd, jak to go Ola nazywa „w stylu Szymona”, czyli dość zawiły i mało oczywisty, z odpowiednim kilometrażem i przewyższeniem :).

Obecnie w Beskidach panują idealne warunki na rowerowe wycieczki, ponieważ zakurzone szlaki zostały nieco zwilżone deszczem kilka dni temu, większych kałuż nie ma i ogólnie stabilna pogoda i przyjazne temperatury aż się proszą, by wykorzystać choć skrawek dnia na mtb.

Przejazd całej trasy na pewno do lekkich nie należał, pomimo że część odcinków prowadziła po nietrudnych technicznie szlakach. Jej przebieg można prześledzić na mapie poniżej. Myślę, że śmiało można ją podzielić na 2 dni, bo kto to widział dwa razy tego samego dnia wjeżdżać na Skrzyczne, i to za drugim razem z dość wymagającą końcówką ;).

Na pewno osoby, które lubią podjazdy, zdecydowanie mogą się tu wykazać :). A i dla zjazdowców, może nie DH, ale tych bez full-face-ów, też jest co i gdzie robić. Szczególnie, że wisienką był zjazd niebieskim szlakiem ze Skrzycznego, który jest solidnym flow-em zjazdowym :).

Budująca na pewno była pełna przejezdność trasy, pozbawiona wiatrołomów czy innych pozimowych przeszkód. Leśnicy w tej części Beskidu Śląskiego szybko wzięli się do roboty i przyjemnie można jeździć po okolicznych szlakach.

ps.
Borówek w górach nie ma 😉

Garść statystyk:
Długość: 74 km
Przewyższenie: 2600 m
Trudność: 4/5

3 komentarze do wpisu: “Do Brennej… przez Skrzyczne

  1. Witam , coś dla mnie bo mogę wystartować z Twardorzeczki , myślę że dam radę , chociaż zawsze mam obawy bo jeżdżę sam 🙂 . Pozdrawiam

    1. Wojtku,
      Zawsze możesz skrócić o zjazd do Brennej. Z kolei startując z Twardorzeczki jesteś o kilka km do przodu i ok. 150 mniej w górę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *