Słowackie Tatry Zachodnie, a w szczególności dolina Rohacka, są dla mnie często wygodnym punktem wypadowym na piesze i skiturowe wycieczki. Jako, że wciąż trwa sezon zdecydowanie na tę drugą aktywność, warto z niego korzystać.
Wraz z Bolkiem i Wojtkiem wybraliśmy się na całkiem sympatyczną turę, której celem było zdobycie Pacholi. Rozpoczęliśmy ją na parkingu w Zverówce pod wyciągiem, dalej przez Centralny Żleb weszliśmy na Salatyn. Po chwili odpoczynku, zjechaliśmy w kierunku doliny Parzychwost, by następnie jednym z grzbietów podejść na Pacholę. Z wierzchołka zjechaliśmy na przełęcz Banikowską, z niej do Spalenej Doliny i dalej do Zverówki.
Na szczęście prognozowany na dziś porywisty wiatr był dość łaskawy, i tylko w partiach szczytowych dawał się nam we znaki. Śnieg jaki zastaliśmy podczas całej tury śmiało można opisać jako: „każdy rodzaj śniegu„. Oczywiście najlepsze były południowe i wschodnie wystawy (acz nie wszędzie), gdzie słońce ładnie go odpuściło. Tyle, że trzeba było uważać na miejscami spore depozyty śniegu, które zostały nawiane przed kilkoma dniami (a i wcześniejsze opady z mocnym wiatrem dokładały swoje). Dość dobrze obrazują to zdjęcia spod Małego Salatyna.
Północne wystawy były zdecydowanie twarde, ale nie lodowe. Tu przynajmniej wiedzieliśmy czego się spodziewać ;). Poza tym zmienność rodzajów śniegu nieźle wyćwiczyła nas w balansowaniu i akrobatyce na nartach ;).
Tura oczywiście bardzo udana – doskonałe towarzystwo – świetna pogoda i godna trasa. Śmiało i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że dzień spędziliśmy zdecydowanie wartościowo :).
Podobał Ci się ten artykuł? Jeśli chcesz, by w przyszłości tak samo przyjemnie się je pisało, możesz postawić mi kawę :)
» https://buycoffee.to/beskidtrail


Dzięki Szymon za wspaniałą wycieczkę. Jak zwykle u Ciebie dobre przygotowanie, realizacja a potem ciekawy opis.
Mam nadzieję, że jeszcze coś podziałamy razem.
Dzięki Bolku za wspólne towarzystwo – z Tobą zawsze dobrze spędzić czas!
Witam, mam pytanko odnoście zamkniętych szlaków w tym właśnie Salatina, jak sytuacja wygląda bo ubezpieczyć się mogę na Słowacje ale czy zgłaszają gdzieś Państwo swoje wyjście na górę? Mi się marzy tam spacer w rakach plecakiem i aparatem w zimie. Bardzo proszę o odpowiedź czy to tak powiem na własną rękę? Czy jest sztuczka że się zgłasza gdzieś wyjście. Mapa zamkniętych szlaków zimą Tatry.
https://mapa-turystyczna.pl/#49.21841/19.71617/13
Cześć Michale,
Tatry po słowackiej stronie także są dostępne zimą, o czym można przeczytać w regulaminie TaNaP (http://www.tanap.sk/zimna-turistika/).
Pozdrawiam
Szymon
Dzięki, ja bez nart właśnie i słyszałem jedynie takie opowieści …. 5000 euro za wyjście…kara….. jak echo…..