Przełom starego i nowego roku zastał Beskidy w pięknej zimowej szacie. Lecz to zdecydowanie za mało powiedziane, biorąc pod uwagę chęć wykorzystania ich do skiturów – śniegu jest już całkiem konkretna ilość, łącznie z solidnym podkładem niemal do samych dolin. Obecnie w zasadzie większość znanych mniej lub bardziej „miejscówek” oferuje godziwe warunki do skiturowania. Śmiało można pokusić się o dawno zapomniane linie czy secret spoty. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wybrane miejsca także żyją swoim życiem – stąd można nadziać się na podrośnięty młodnik czy ukrytą pod śniegiem gałąź. To są jednak nieuniknione zagrożenia narciarstwa pozatrasowego.

Krótki raport zdjęciowy przygotowaliśmy dla tych niezdecydowanych i/lub nieprzekonanych, czy aby na pewno warto brać urlop na żądanie i przyjechać w Beskidy ;). Podpowiadam – po stokroć WARTO! Ponadto niemal codzienne dostawy w mniejszej czy większej ilości śniegu, polepszają tylko sytuację :). Trzeba jednakowoż być przygotowanym na głębokie torowanie, które znacznie efektywniej wychodzi wespół z dodatkowymi osobami ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *