Słoneczna i ciepła niedziela niemalże wylała na beskidzkie szlaki rzesze turystów i rowerzystów. W co popularniejszych miejscach można było poczuć się nawet obleganym przez nich ;). Przyznam, że rzadko mam możliwość obserwować taki ruch na szlakach, ze względu na to, że często jeżdżę w tygodniu oraz po mniej uczęszczanych trasach.

W Beskidach są pewne szlaki, które zawsze są godne uwagi, by się nimi przejechać. Z pewnością należy do nich grzbietowy odcinek ze Skrzycznego na Baranią Górę. Szybka wymiana sms-ów z Marcinem i plan na niedzielną wycieczkę został ustalony.

Jako, że na górę trzeba jakoś wjechać, ruszyliśmy z Ostrego, szutrową drogą zdobywając kolejne metry wzniesienia. Po drodze nastąpiło swego rodzaju wielopokoleniowe spotkanie – 3 roczniki Giant Trance (pierwsze foto w galerii).

Ze Skrzycznego chyba wszystkim znanym szlakiem ruszyliśmy na Malinowską Skałę. Przejazd ten dostarcza wielu endorfin, więc polecam go zdecydowanie każdemu rowerzyście.

Dalszy przejazd na Baranią Górę, przez Zielony Kopiec i Gawlasi to połączeniu fajnych singli, beskidzkiej rąbanki i technicznych podjazdów – esencja MTB w Beskidach :).

Z Baraniej Góry zjechaliśmy nieoznakowaną ścieżką do stokówki objeżdżając ją od wschodu, by kolejnymi ścieżkami wjechać na grzbiet pomiędzy Magurkę Wiślańską a Radziechowską. Tu złapaliśmy czerwony szlak i dojechaliśmy nim do Hali Radziechowskiej.

Hala Radziechowska jest wg mnie jedną z najpiękniejszych hal w Beskidach. O każdej porze roku i dnia. Wyjątkowo widokowa i pełna uroku pozwala napawać się majestatem gór.

Z hali niebieskim szlakiem ruszyliśmy na zjazd do Radziechów. Przejazd ten jest również wyjątkowej urody – w sporej części wiedzie singlem, by miejscami przechodzić w dziczejącą leśną drogę. Myślę, że podobnie jak i nam, każdemu kto nim zjeżdża, dostarczy samych pozytywnych emocji.

Po drodze zaliczamy jeszcze Matyskę, następnie lokalnymi drogami i ścieżkami przejeżdżamy do Twardorzeczki by po 6 h od startu, zakończyć wycieczkę w Ostrem.

Garść statystyk:
Długość: 42 km
Przewyższenie: 1580 m
Trudność: 3/5

2 komentarze do wpisu: “Skrzyczne & Barania

  1. Jeszcze jeden Trance się napatoczył na trasie;-) Piękny dzień,lecz upalny…;p
    Z pozdrowieniami!

    1. Dziś pogoda w rzeczy samej była wybitnie dobra, i ta przejrzystość – jak rzadko kiedy!
      Fajnie było się spotkać – zawsze niespodzianki są miłe 🙂
      Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *