W drodze ku Magurce Radziechowskiej
Wolny poniedziałek warto by sensownie wykorzystać. Tylko gdzie tu się ruszyć, gdy za oknem dopiero co przestało padać a w wyższych partiach gór spadł znów śnieg. W głowie kłębiło się kilka pomysłów,Czytaj więcej »
Wolny poniedziałek warto by sensownie wykorzystać. Tylko gdzie tu się ruszyć, gdy za oknem dopiero co przestało padać a w wyższych partiach gór spadł znów śnieg. W głowie kłębiło się kilka pomysłów,Czytaj więcej »
Początek listopada nie nastraja optymistycznie względem wciąż sporych chęci do jazdy rowerem. Niby można cieplej się ubrać, niby można co chwila błoto z zębatek ściągać i wykręcać skarpetki, ale czy to jeszczeCzytaj więcej »
Krajobraz w górach wciąż usiany jest feerią jesiennych barw. Wyżej, już coraz bardziej z liści ogołocone są gałęzie drzew, ale w niższych partiach wciąż naszym oczom ukazują się najwspanialsze barwy tej poryCzytaj więcej »
Kontynuując przedłużony, pogodny weekend, wymyśliłem sobie dość nietypowy jak dla mnie przejazd rowerowy. Zazwyczaj trasy planuje jako pętle z punku A do A. Nawet niekoniecznie z powodu kotwicy jaką jest gdzieś tamCzytaj więcej »
W sobotni wieczór długo rozmyślałem, gdzie pojechać na rower następnego dnia. Dodatkowo mając w perspektywie aż 3 wolne dni, myśli w głowie skierowane były ku dalekim horyzontom. Oczywiście cały czas musiałem liczyćCzytaj więcej »
Po niemal tygodniu ciągłej niepogody, w końcu sobota zapowiadała się wystarczająco dobrze, by móc wjechać rowerem w góry. Do dyspozycji miałem tylko drugą część dnia, więc za bardzo nie mogłem poszaleć zCzytaj więcej »
Pogoda na początek października zgotowała niemiłą niespodziankę. W góry zawitał chłód i przenikliwy wiatr, a w wyższych partiach Beskidów także śnieg. Nie ukrywam, że skutecznie ostudziło to mój zapał do dłuższych wycieczekCzytaj więcej »
Sobotni wyjazd w Beskidy Kysuckie pozostał już pamięci. Lecz weekendu nie można było tak zakończyć, by tylko w jeden dzień kręcić w górach, szczególnie że według prognoz miały to być ostatnie takCzytaj więcej »
Mieszkając w Żywcu nie można inaczej nazwać Beskidów Kysuckich jak te za miedzą. Szczególnie, że w przewodnikach często są opisywane trasy po nich, jako naturalne przedłużenie Beskidu Żywieckiego. W zasadzie można jeCzytaj więcej »
Jeszcze w sobotni wieczór prognozy na niedzielę według kilku serwisów zapowiadały się zupełnie odmienne. Po fakcie mogłem stwierdzić, że po trochu każdy miał rację, bo dzień zaoferował zarówno piekące słońce jak iCzytaj więcej »