Jurajskie kwiatki
Co prawda, po zimowym bieganiu 500km w poziomie i kilka kilometrów w pionie jest już w nogach, ale jednak nie byłam pewna, jak przełoży się to na jazdę MTB. Bez sprzeciwu, aCzytaj więcej »
Co prawda, po zimowym bieganiu 500km w poziomie i kilka kilometrów w pionie jest już w nogach, ale jednak nie byłam pewna, jak przełoży się to na jazdę MTB. Bez sprzeciwu, aCzytaj więcej »
Niespodziewanie wypadł mi wolny dzień w tygodniu. Niespodziewanie też zrobiło się okno pogodowe, przed nadchodzącą zmianą aury. I pomyśleć, że dopiero co po weekendzie odstawiłem rower, czysty i umyty, z myślą, żeCzytaj więcej »
Kolejny ciepły dzień weekendu nie może minąć ot, tak sobie. Szczególnie, że dziś, 2 kwietnia 2017r., Ola startowała w swoim pierwszym półmaratonie – XVIII Półmaratonie wokół Jeziora Żywieckiego. Mnie przypadła zaszczytna funkcjaCzytaj więcej »
Słoneczna i ciepła sobota to idealny dzień, by spędzić go w… pracy. Na szczęście to tylko 4 godziny, w trakcie których już i tak myślami jest się na trasie planowanej wycieczki. JednakCzytaj więcej »
Na kończenie swoistego triduum rowerowego na pełne rozpoczęcie sezonu rowerowego, wybrałem przejazd ze Zwardonia przez Koniaków i dalej gdzie nogi poniosą, byleby jakoś górami zjechać do Węgierskiej Górki. Trasa była zaplanowana zaCzytaj więcej »
Dzisiejsza wycieczka miała być w założeniu najlżejszym wariantem podjazdowym na Klimczok. W zasadzie trzeba mi było spełnić kilka założeń taktycznych przy jej organizacji, ponieważ doszło do całości nieskrywana chęć odwiedzenia bielskich ścieżekCzytaj więcej »
Koniec marca przyniósł w najbliższe mi góry sporą dawkę ciepła, dzięki czemu praktycznie do wysokości 1000 m n.p.m. po śniegu nie pozostało ślad. Całkiem przypadkiem złożyło się to u mnie na odCzytaj więcej »
Nadchodzący weekend należał do tych, gdzie do ostatniej chwili toczyła się walka, czy w sobotę jechać na skitury czy mtb. Ostatecznie, po godzinie 22 decyzja padła na MTB :). Na skitury naCzytaj więcej »
Zima w Beskidach powoli zaczyna odpuszczać. Niżej położone szlaki i ścieżki w końcu zaczynają być wolne od białego dywanu. Nie żebym nie lubił zimy, bo dla przypomnienia – skitury są drugą mojąCzytaj więcej »
Garść statystyk: Długość: 35 km Przewyższenie: 1480 m Trudność: 3/5